Testujemy nowości kosmetyczne | NYX, Bielenda, Astor, Wibo, Bourjois, L'oreal, Golden Rose |


Cześć! Dzisiaj dla odmiany przygotowałam dla Was post o kosmetykach.
Zazwyczaj kiedy używam jakiegoś kosmetyku i jest dla Mnie odpowiedni, to trzymam się go przez długi okres czasu. Ale nachodzi mnie czasem pomysł, żeby przetestować jednak coś nowego.
Nie jestem maniaczką kosmetyków i nie kręcą mnie one tak jak ubrania, jednak dobry makijaż to podstawa.
Przedstawię Wam kilka moich nowych zdobyczy, które zdążyłam przetestować.




Baza pod makijaż od Bielenda. Są 2 lub 3 rodzaje tej bazy, ale ja wybrałam wersję rozświetlającą. Od kiedy użyłam jej po raz pierwszy, nie wyobrażam sobie makijażu bez niej. Baza Pearl Base sprawia, że moja cera jest lekka, nawilżona i gotowa do nałożenia podkładu.
Cena to około 30 zł.
Tak więc produkt oceniam na duży +



Podkład z NYX. W zasadzie to pierwszy raz kupiłam coś tej marki. Fluid ma bardzo rzadką, oleistą konsystencję co trochę mnie zdziwiło, że w efekcie jest dobrze kryjący i matujący. Jest idealny na lato, gdyż nie obciąża cery i nadaje jej lekkości.
Nakłada się go za pomocą szklanej pipety.
Cena to około 60 zł/13 ml.
Produkt oceniam na +




Korektor marki L'oreal. Ja używam go pod oczy i sprawdza się świetnie. Jest mocno kryjący, maskuje sińce pod oczami i nie zbryla się jak niektóre korektory. Można go też śmiało używać na strefę T. Dodatkowo jest łatwy w aplikacji .
Ja mam chyba odcień najjaśniejszy, ale każdy ma inny kolor skóry, więc trzeba dopasowywać indywidualnie.
Cena to 30/40 zł w Rossmanie, ale widziałam, że w drogeriach online można dostać go dużo taniej.
Produkt na +


Żel/tusz do brwi od Astor. Długo zastanawiałam się czy go wziąć czy nie. Zawsze używałam kredki do brwi również tej marki, ale dużo dziewczyn chwaliło cienie lub tusze. 
Moje brwi są naturalnie ciemne, więc potrzebują tylko delikatnego podkreślenia. Jeżeli ktoś ma rzadkie brwi i musi je mocno zarysowywać to lepiej wybrać kredkę lub cień.
Produkt sam w sobie jest ok. Formuła maskary została wzbogacona o kompleks biotyny i keratyny, które je pielęgnują i wzmacniają.
Odcień jest dla mnie idealny, ale trzeba uważać, przy aplikacji, gdyż łatwo można się pobrudzić. Poza tym, tusz czasem zostawia pod lub nad łukiem wyschnięte grudki.
Koszt około 30 zł
Produkt ma swoje + i -


Produkt, który poleca wiele osób, w tym blogerek- to rozświetlacz Wibo. Jest mocno napigmentowany, ale daje efekt naturalnego rozświetlenia. Ja używam tylko górnej części paletki do strobingu twarzy.
Kosztuje około 18 zł
Oceniam na +


Matowa pomadka w płynie Z Golden Rose. Te pomadki to must have. Są mocno napigmentowane, nadają piękny intensywny kolor ust i nie wysuszają ich. Trzymają się bardzo długo ! Trzeba jednak uważać, żeby nie wyjechać za linię ust podczas malowania, ciężko jest zetrzeć pomadkę bez pomocy płynu lub mleczka do demakijażu.
Ja mam numer 09, ale na pewno zakupię ich więcej :)
koszt 18 zł w drogerii 
Produkt oceniam na duży +

Puder brązujący WIBO. U mnie jako bronzer się nie sprawdza. Utrzymuje się krótko i często zostawia smugi. Kolor także nie odpowiedni do mojej cery.
Chyba jeszcze nie trafiłam na idealny bronzer, który zgrywałby się dobrze z moim odcieniem skóry.
Koszt 15 zł
Jak dla mnie na -


Mgiełka utrwalająca makijaż z NYX. Po wykonaniu makijażu aplikuję mgiełkę na twarz. Cera jest dłużej matowa. Makijaż także przytrzymuje się troszkę dłużej. 
Cena 30 zł
Produkt na +


Jeżeli używacie także tych produktów piszcie swoje recenzje :) Wiadomo, że każdy ma inną cerę, odcień skóry i kosmetyki należy dopasowywać indywidualnie.
Dzięki za przeczytanie wpisu i do zobaczenia :)
Copyright © 2014 Alicja Sart , Blogger